Wodzirej na imprezy firmowe pomógł mi w interakcji

 

Nie lubię momentu zaczynia nowej pracy głównie ze względu na to, że jestem zmuszona nawiązywać nowe znajomości. Nie lubię tego procesu, bo mam wrażenie, że wtrącam się w ustaloną już hierarchię, zawarte pakty bądź sojusze.

Wraz z wodzirejem imprez firmowych polepszyłam swoje kontakty ze współpracownikami

wodzirej na imprezy firmoweZ tego samego powodu, kiedy zaczęłam pracę w nowej firmie. Starałam się być bardziej z boku. Odpowiadałam na zadawane pytania lub sama je zadawałam, kiedy czegoś nie wiedziałam, śmiałam się z opowiadanych żartów lub czasami sama coś wtrąciłam półgębkiem. Nie nawiązałam jednak głębszych relacji, a po miesiącu nie znałam nawet imion połowy współpracowników z mojego pokoju. Z czasem zaczęło mi to przeszkadzać, bo wiedziałam, że niewykorzystana szansa na nawiązanie znajomości w pierwszym miesiącu została stracona. Wiedziałam też, że gdybym po tak długim czasie podeszła do kogoś i się przedstawiła to byłoby to odebrane co najmniej dziwnie. Jedyną szansą na jakąkolwiek interakcję pomiędzy mną, a innymi była organizowana impreza firmowa. Wiązałam z nią duże nadzieje, ale nie podejrzewałam, że wodzirej na imprezy firmowe potrafi zdziałać takie cuda. Już po pierwszej godzinie zabawy siedzieliśmy wszyscy razem i wygłupialiśmy się z helem, którym były napełnione balony. Parami chodziliśmy do różnych zabaw, które organizował dla nas DJ i świetnie się przy tym bawiliśmy. Współpracownicy podśmiewali się nieco ze mnie, że przez długi czas ukrywałam swoją prawdziwą duszę i trzeba było zatrudnić wodzireja, żeby mnie poznać. Było w tym dużo prawdy, ponieważ to jaka w rzeczywistości jestem pokazuję dopiero przy bliższej znajomości, natomiast wśród osób totalnie mi obcych jestem bardzo nieśmiała.

Od dnia imprezy atmosfera w której pracuję jest zupełnie różna od tej w której pracowałam wcześniej. Często rozmawiamy w przerwach w pracy, a nawet dzwonimy do siebie wieczorami lub umawiamy się na wspólne wyjścia.